Piątek, 28 sierpnia 2026
Imieniny: Augustyn, Patrycja, Sobiesław
Polityka Krajowa 19.08.2026 Wideo

Rewolucja w podatkach: wyższy próg, niższe daniny dla klasy średniej od 2027 roku

Rząd proponuje gruntowne zmiany w systemie podatkowym, które od 2027 roku mają przynieść ulgę milionom podatników. Kluczowe założenia to podniesienie pierwszego progu podatkowego do 130 tys. zł oraz nowa stawka 24% dla dochodów do 150 tys. zł.
Wideo Rewolucja w podatkach: wyższy próg, niższe daniny dla klasy średniej od 2027 roku

Nowa skala podatkowa: trzeci próg zamiast dwóch

Od 2027 r. w Polsce obowiązywać będzie zmodyfikowana skala podatkowa, która zastąpi dotychczasowy dwuprogowy system. Pierwszy próg podatkowy zostanie podniesiony z obecnych 120 tys. zł do 130 tys. zł, przy zachowaniu stawki 12%. To oznacza, że podatnicy zarabiający do tej kwoty nie odczują żadnej podwyżki, a ci, którzy dotąd płacili wyższą daninę, zyskają na niższym obciążeniu.

Dla dochodów mieszczących się w przedziale od 130 tys. zł do 150 tys. zł wprowadzona zostanie nowa, pośrednia stawka wynosząca 24%. Dopiero dochody przekraczające 150 tys. zł będą opodatkowane najwyższą stawką 32%. Takie rozwiązanie ma złagodzić tzw. klina podatkowego dla osób, które w obecnym systemie po przekroczeniu progu niemal natychmiast płaciły wyższą stawkę od całego dochodu.

Zmiany te są odpowiedzią na dynamiczny wzrost wynagrodzeń w polskiej gospodarce, która od początku rządów obecnej koalicji odnotowała wzrost płac o ponad 30%. Wraz z rosnącymi pensjami rosła bowiem liczba osób wpadających w drugi próg podatkowy, co dotkliwie obciążało budżety domowe, zwłaszcza przedstawicieli klasy średniej.

Korzyści dla podatników: 3,5 mln osób zyska, niektórzy nawet 3600 zł

Według szacunków Ministerstwa Finansów, na reformie skorzysta około 3,5 mln podatników. Osoby, które obecnie płacą podatek według stawki 32%, a po zmianach znajdą się w nowym przedziale lub w pierwszym progu, będą mogły zaoszczędzić nawet 3600 zł rocznie. To realne pieniądze, które pozostaną w kieszeniach pracujących Polaków, w tym mieszkańców Czechowice-Dziedzice i okolic.

Minister Finansów Andrzej Domański podkreśla, że dzięki nowym parametrom skali podatkowej odsetek osób płacących najwyższą stawkę 32% spadnie z przewidywanych 14% do zaledwie 7,2%. Oznacza to, że co drugi podatnik, który dotąd musiał oddawać państwu jedną trzecią swoich dochodów, po reformie zapłaci mniej.

„3,5 mln podatników skorzysta na tej zmianie w przyszłym roku. Roczny zysk z tej reformy może wynieść do 3600 złotych, które zostaną w portfelach Polaków”

Andrzej Domański, Minister Finansów

Wprowadzenie nowych progów to nie tylko ulga dla portfeli, ale także uproszczenie systemu i lepsze dopasowanie obciążeń do realnych dochodów. Dzięki temu osoby o podobnych zarobkach będą płacić podobne podatki, co zwiększy sprawiedliwość fiskalną.

Kto zapłaci za reformę? Większe CIT, danina solidarnościowa i limit ryczałtu

Rząd zapewnia, że reforma nie obciąży budżetu państwa, a koszty zmian zostaną sprawiedliwie rozłożone. Głównym źródłem finansowania będą podwyżki podatków dla największych firm oraz osób o najwyższych dochodach. Planowane jest podniesienie podatku CIT z 19% do 22% dla przedsiębiorstw osiągających roczne przychody powyżej 50 mln euro (około 200 mln zł) oraz dla podatkowych grup kapitałowych.

Dodatkowo stawka daniny solidarnościowej, która dotyczy dochodów przekraczających 1 mln zł, wzrośnie o jeden punkt procentowy, do 5%. Rząd planuje także przywrócenie limitu przychodów uprawniającego do wyboru ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych – do równowartości 250 tys. euro. Obecnie limit ten jest wyższy, co powodowało, że osoby o podobnych dochodach płaciły różne podatki w zależności od wybranej formy rozliczenia.

„Chcemy przywrócić próg do równowartości 250 tys. euro. Często osoby, które mają bardzo podobne dochody, płacą zupełnie różne podatki, w zależności od wybranej formy rozliczenia. System musi być bardziej sprawiedliwy”

Andrzej Domański, Minister Finansów

Premier Donald Tusk zaznacza, że reforma ma charakter prospołeczny i nie uderzy w osoby najmniej zarabiające. – „Jestem przekonany, że po zmianach system podatkowy będzie sprawiedliwszy, a korzyści będą dotyczyły milionów ludzi, którzy dziś ponoszą najcięższe daniny” – mówił podczas konferencji prasowej. Podkreślił również, że obciążenie największych firm jest konieczne, aby zrównoważyć wysiłek finansowy wszystkich obywateli.

Co zmiany oznaczają dla mieszkańców Czechowice-Dziedzice?

Dla lokalnej społeczności, w której znaczna część pracujących to osoby zatrudnione w sektorze usług, handlu oraz w mniejszych przedsiębiorstwach, nowe progi podatkowe mogą przynieść odczuwalną ulgę. Średnie wynagrodzenie w powiecie bielskim, do którego należy Czechowice-Dziedzice, oscyluje wokół 6-7 tys. zł brutto, co przy obecnym systemie często oznacza wpadanie w drugi próg podatkowy, szczególnie przy uwzględnieniu premii i nadgodzin.

Podniesienie pierwszego progu do 130 tys. zł sprawi, że osoby zarabiające miesięcznie do około 10,8 tys. zł brutto nie zapłacą wyższej stawki. Dla lokalnych nauczycieli, pielęgniarek, urzędników czy pracowników fabryk, którzy często osiągają dochody w tym zakresie, oznacza to realne oszczędności. Przykładowo, nauczyciel z kilkunastoletnim stażem zarabiający około 8 tys. zł brutto miesięcznie, po reformie zyska około 1800 zł rocznie.

Zmiany dotkną także lokalnych przedsiębiorców rozliczających się ryczałtem. Przywrócenie limitu do 250 tys. euro może wymusić na części z nich przejście na skalę podatkową, co dla niektórych będzie niekorzystne. Jednak dla większości małych firm z Czechowice-Dziedzice, które nie przekraczają tego progu, nic się nie zmieni. Warto też pamiętać, że wyższy CIT dla największych firm nie dotknie lokalnych przedsiębiorców, którzy w przeważającej mierze działają jako spółki z o.o. lub jednoosobowe działalności gospodarcze.

Reforma bez obciążeń dla budżetu? To pierwsza taka zmiana od lat

Przedstawione propozycje są pierwszą od wielu lat reformą systemu podatkowego, która – według zapewnień rządu – nie zwiększy deficytu budżetowego. Dzięki połączeniu ulg dla klasy średniej z podwyżkami dla największych korporacji i najbogatszych, reforma ma być neutralna dla finansów państwa. To istotne w kontekście rosnących wydatków na obronność i inne priorytety rządowe.

Premier Tusk odniósł się również do możliwego weta prezydenckiego, wskazując, że zawetowanie ustawy ochroni wielkie firmy i koncerny, ale pozbawi korzyści zwykłych pracowników. – „Mam nadzieję, że presja milionów ludzi, którzy czekają na tę decyzję, wywoła impuls w sumieniu pana Prezydenta” – dodał. To sygnał, że rząd będzie zabiegał o poparcie społeczne dla reformy, która ma wejść w życie już 1 stycznia 2027 r.

Podsumowując, zmiany w podatkach to krok w stronę bardziej sprawiedliwego systemu, w którym ciężar danin rozłożony jest proporcjonalnie do możliwości finansowych. Dla milionów Polaków, w tym mieszkańców Czechowice-Dziedzice, oznacza to więcej pieniędzy w portfelach i mniejsze obciążenie przy jednoczesnym zachowaniu stabilności budżetowej państwa.